🇵🇱 Minęło już wiele lat od chwili, gdy po raz pierwszy zagraÅ‚em w 6. edycjÄ™, zaczynajÄ…c wczeÅ›niej od 5. edycji okoÅ‚o 1997 roku. Z czasem graÅ‚em coraz mniej, aż w koÅ„cu przestaÅ‚em mniej wiÄ™cej okoÅ‚o 2005 roku. Moja jedyna armia przez dÅ‚ugi czas staÅ‚a na półce nad biurkiem, a ja siÄ™gaÅ‚em po niÄ… bardzo rzadko – raz w roku, a czasem nawet i nie – aż mniej wiÄ™cej do 2015 roku.

W 2015 roku, kiedy zacząłem nową pracę, poznałem znajomego (dzięki, Krzysztofie), który grał Orkami i Goblinami w 9th Age, i to wciągnęło mnie z powrotem. Mniej więcej w tym samym czasie usłyszałem też, że GW ma jakieś plany związane z WFB, więc kupiłem Zielonego Rycerza, dwa trebusze i trzy pudełka Zbrojnych. Ostatecznie okazało się to dobrą decyzją, ponieważ niedługo potem GW porzuciło mój ukochany system.

Wtedy wszystko zaczęło siÄ™ od nowa. WkrÄ™ciÅ‚em siÄ™ w Bolt Action, a dziÄ™ki temu poznaÅ‚em wielu Å›wietnych ludzi, których wczeÅ›niej nie znaÅ‚em. ByÅ‚o to w 2016 roku, kiedy zaczÄ…Å‚em kolejnÄ… nowÄ… pracÄ™ – najlepszÄ…, jakÄ… miaÅ‚em. Wtedy też zorientowaÅ‚em siÄ™, że wiele spoÅ›ród poznanych przeze mnie osób zbiera albo gra w WFB. Na szczęście odnowiÅ‚em też kontakt z ludźmi, z którymi straciÅ‚em go 15 lat wczeÅ›niej (dziÄ™ki, Maniexite, Pokrzyw., Rafale i wielu innym).

ZaczynaliÅ›my od mniejszych gier – na 1000, 1200 czy 1500 punktów na stronÄ™ – ale teraz doszliÅ›my do dość historycznego momentu: 2250 punktów. Moja armia wyglÄ…da dziÅ› niemal tak samo jak podczas ostatniego turnieju, w którym graÅ‚em w Sfanie, dawnym sklepie we WrocÅ‚awiu, z jednÄ… istotnÄ… różnicÄ… – teraz mam Zbrojnych, których wtedy jeszcze nie posiadaÅ‚em, a także kilku dodatkowych Å‚uczników. Inne sÄ… też niektóre magiczne przedmioty i cnoty moich bohaterów, choć nadal nie pamiÄ™tam już wszystkich rzeczy, które kiedyÅ› nosiÅ‚ mój książę Tancred de Beauville.

Wiele się zmieniło. Obecnie najczęściej gram w 7. edycję, ale nadal lubię od czasu do czasu wracać do 5. i 6. edycji.

🇬🇧 Many years have passed since I first played 6th edition, having started with 5th edition around 1997. Over time, I played less and less, and eventually stopped somewhere around 2005. My only army stood on the shelf above my desk for a long time, and I played with it only rarely – once a year, or sometimes not even that – until around 2015.

In 2015, when I started a new job, I met a friend (thank you, Krzysztof) who played Orcs & Goblins in 9th Age, and that drew me back in. Around that time, I also heard that GW had some plans connected with WFB, so I bought the Green Knight, two trebuchets, and three boxes of Men-at-Arms. In the end, that turned out to be a good decision, because GW soon discontinued my beloved system.

Then everything began again. I got into Bolt Action, and through it I met many great people I had not known before. That was in 2016, when I started another new job – the best one I have had. It was then that I realised many of the people I met were collecting or playing WFB. Happily, I also renewed contact with people I had lost touch with 15 years earlier (thank you, Maniexite., Pokrzyw, RafaÅ‚ and many others).

We started with smaller games – 1000, 1200, or 1500 points per side – but now we have reached a rather historic moment: 2250 points. My army now looks almost the same as it did at the last tournament I played at SFAN, the old shop in WrocÅ‚aw, with one important difference – now I have Men-at-Arms, which I did not own back then, as well as some additional archers. Some of the magic items and virtues on my characters are different too, though I still do not remember every item my Duke Tancred de Beauville used to carry in the past.

A lot has changed. These days I spend most of my time playing 7th edition, but I still enjoy returning to 5th and 6th from time to time.